Oceń ten artykuł
(1 Głos)
niedziela, 06 maj 2018 18:28

Wyścigi na 1/4 mili. Dla mnie to jest głównie trening, potem wiem na co mogę sobie pozwolić.

O tym co dają starty na 1/4 mili, czy trzeba specjalnie przygotowywać do tego motocykl i gdzie można spróbować swoich sił,

Rozmawiamy z
Anią Bąk

Motocyklowe wyścigi na 1/4 mili chyba nie są zbyt popularne w naszym kraju?
-Faktycznie mało popularna dyscyplina. A szkoda, bo na takich wyścigach dużo się dzieje. Można obejrzeć pojazdy, które ludzie budują/ulepszają i potem biją rekordy czasow e osiągając niesamowite prędkości końcowe.Oprócz samych wyścigów zawsze są dodatkowe atrakcje. Więc jak komuś się znudzi oglądanie startujących samochodów i motocykli, to zawsze może znaleźć sobie inne zajęcie.
 

Skąd wziął się pomysł, by spróbować swoich sił w takiej dyscyplinie?
-Zabawna sytuacja, bo koleżanka mnie namówiła. Pamiętam, że byłam stanowczo na "nie", bo gdzie ja tam mam startować w zawodach, skoro nawet z pod świateł nie umiem ruszyć (śmiech). Nota bene mnie namówiła, zgarnęłyśmy jeszcze Gosię i poleciałyśmy we trzy. Przyznam, że to była naprawdę dobra decyzja.Wszystkie stanęłyśmy na podium i szczęśliwe wróciłyśmy do domu zdobywając mnóstwo wiary w swoje umiejętności.
 
Dlaczego warto?
-Po pierwsze uważam, że jest to niesamowita zabawa i można pozn ać naprawdę dużo fascynujących ludzi.
Po drugie oswaja z motocyklem i pozwala poznać jego możliwości.
-Operowanie gazem: trzeba dobrze odkręcić, aby szybko pojechać. Ale też nie można za szybko, aby nie podnieść przedniego koła. Wszystko musi być z wyczuciem
-Operowanie sprzęgłem: Uczysz się w odpowiednim momencie zmieniać biegi. W końcu trafiasz na idealny moment, aby zadziałać i lecisz tylko szybciej.
Uczysz się tego i trenujesz, aż w końcu wyczujesz wszystko i wiesz co zrobić przy jakich obrotach.
-Prędkość: lecisz na maksa ile fabryka dała i przestaje ona przerażać. Takie rzeczy sa pomocne, gdy potem jedzie się na tor.
Osobiście bawię się jeszcze w "torowanko" i zauważyłam różnice, kiedy jeździłam bez startów na 1/4 mili i potem gdy już startowałam. Progres zrobiłam niesamowity.
Przy okazji dodam, że gdy się stoi na starcie, to człowiek się tak skupia na tym, aby mieć płynny start, że zapomina o publiczności. Także dla tych co sie stresują, bo ludzie patrzą, to nie ma co panikować. Możecie mi wierzyć ze to ostatnia myśl jaka przychodzi do głowy ;)
 
Jak się przygotować do takiego startu? Czy modyfikujecie jakoś motocykle czy jedziecie seryjnymi?
-Ja akurat jeżdżę na seryjnym motocyklu, bez żadnych modyfikacji.Oczywiście mogłabym zmienić napęd, aby szybciej mi się wbijał na obroty, albo dodać quickshifter, aby szybciej zmieniać biegi, ale uważam że nie ma to sensu, bo jednak to kierownik musi umieć dobrze wykorzystać maszynę, a nie dobrze wyposażony motocykl poniesie kierownika. Ale to tylko moje zdanie.

Klas ogólnie jest sporo. Są takie gdzie jeżdżą motocykle na długich wahaczach, albo już takie full doposażone które jeżdżą z nitro. No i oczywiście seryjne z podziałem na pojemności.
Ja akurat startuję w street junior do 601 poj. w Pucharze Polski w Wyścigach Równoległych, gdyż jeżdżę na CBR 600rr. Potem są do 750 poj, litr, itd itp
Każdy znajdzie coś dla siebie.

To pewnie jak zawsze... zaczyna się niewinnie na drogowych oponach i w standardowych owiewkach.. a z czasem zaczynają się ulepszenia?
-To zależy co chcesz uzyskać. Dla mnie to jest głównie trening, aby dobrze potem jeździć na torze i wiedzieć na co mogę sobie pozwolić i ile mój motocykl potrafi.
Do startów na 1/4 mili nie zmieniam opon, jeżdżę na zwykłych drogowych.Laminaty akurat mam zamontowane, gdyż mój motocykl kiedyś był typową "torówką". Po niemiłej przygodzie, na drugim motocyklu, musiałam trochę go przerobić, aby stał się motocyklem drogowym.
Nie planuję żadnych modyfikacji. Po prostu chce przyjeżdżać z ulicy jak będę miała ochotę (bo tak to właśnie wygląda). Stanąć na starcie i pojechać najszybciej, jak potrafię.
Owszem można dłubać przy maszynie i go ulepszać, ale to są już inne klasy, do których raczej nie przystąpię. Mnie interesuje tylko seria.

Gdzie najbliższe starty? I gdzie możemy spróbować swoich sił?
-20 maj zbliżają się starty w Śniatowie, które organizuje KKM Kamieński Klub Motoryzacyjny .Polecam dziewczynom, ponieważ jako jedyni mają klasę dla kobiet. Sama w niej zaczynałam.
A potem 4 rundy Pucharu Polski w Wyścigach Równoległych.
Pierwsze odbywają się 25-27 maj w Białej Podlaskiej. Kolejne są w Toruniu, Grodnie i Katowicach. My tam będziemy: Ja i moje kompanki Gosia i Asia :) Zawsze razem jeździmy.Szczerze zapraszamy do udziału i sprawdzenie jak to jest.

Rozm. Żaneta Lipińska-Patalon