Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Fot. Sławomir Jędrzejewski Fot. Sławomir Jędrzejewski
poniedziałek, 07 maj 2018 07:32

Miejski luksus Toyota C-HR

Futurystyczny wygląd to coś, co mnie urzeka. Myślę, że każdy miłośnik współczesnej motoryzacji podzieli moje zdanie. Nowa Toyota bez dwóch zdań wpisuje się w ten trend. Dodając jeszcze napęd hybrydowy, który jest odpowiedzią na oczekiwania lubiących luksus kierowców, mamy gotową receptę na sukces. Toyota może pochwalić się autem, które poważnie namiesza na rynku. To pewne.



To nie była pierwsza hybryda, którą miałam okazję przetestować. To już kolejne auto z floty toruńskiego salonu Toyota „Bednarscy”, którym jeździłam. Wszystkie hybrydy łączy jedno. W Toruniu (jak i w większości polskich miast) te ekologicznie napędzane samochody, parkują za darmo. Kto pracuje, bądź często bywa w obrębie Starówki, ten wie, ile w ten sposób można zaoszczędzić. Oczywiście to nie jedyny plus. Wrzucam tryb „D” i ruszam w miasto. Kiedy stoję w korku, bądź zatrzymuję się na światłach, silnik nie pracuje. Oczywiście nie musze się tym przejmować, bo samochód jest w automacie. Sam decyduje, kiedy oszczędzać. Komfortowe wnętrze , aż się prosi, by je lepiej poznać. Szukam radia na dużym, dotykowym wyświetlaczu. Na panelu informacja: prowadzisz, upewnij się czy sterowanie panelem jest bezpieczne. Racja! Zjadę na parking, zobaczę jakie możliwości kryje panel, a przy okazji sprawdzę, jak się parkuje. Nie wiem, czy tylko kobiety mają, ale zawsze kiedy widzę większy gabaryt auta, zastanawiam się jak będzie sprawowało się podczas parkowania. Okej. Wrzucam tryb „R”. Załącza się precyzyjna kamera cofania, a moje wątpliwości zostają rozwiane w sekundę. Cóż zatem ma tu robić kierowca? Poszukam dobrej stacji radiowej. I znowu niespodzianka. Świetny system nagłośniowy.

Trochę faktów
Standardem dla każdego egzemplarza stał się pakiet systemów bezpieczeństwa Toyota Safety Sense. Obejmuje on układy: wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia (PCS) z systemem wykrywania pieszych (PD), ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu (LDA) z funkcją powrotu na zadany tor jazdy (SC), aktywny tempomat (ACC) i automatyczne światła drogowe (AHB).
W standardzie otrzymujemy również centralny zamek, elektrycznie sterowane wszystkie szyby i lusterka z podgrzewaniem, a także system audio, manualną klimatyzację i komputer pokładowy. Do tego wielofunkcyjną kierownicę z regulacją w dwóch płaszczyznach, antenę dachową typu Shark-Fin, lusterka z wbudowanymi kierunkowskazami i klamki lakierowane w kolorze nadwozia. Dynamikę auta podkreślają sportowe fotele oraz tylny spojler.

Tak jedzie
Dla mnie Toyota C-HR jest kompilacją rynkowych trendów. Design to coś co wyróżni Cię na drodze. Napęd hybrydowy to rozwiązanie, które spełni oczekiwania najbardziej wymagającego kierowcy. To auto to luksus w bardzo przystępnej, jak na ten standard, cenie- rozpoczynającej się już od 79900 złotych. Wygląd, ekologia i przede wszystkim ekonomia. Mnie Toyota C-HR przekonała. Bez dwóch zdań.
Czy będzie tylko kolorowo?

I na koniec jeden minus. Przecież nie może być tak kolorowo… Dlaczego już muszę ją oddać!

Żaneta Lipińska-Patalon