Oceń ten artykuł
(4 głosów)
piątek, 11 wrzesień 2020 08:22

Ośmioletnia zawodniczka Speed Ladies z tytułem!

 

Julka “Taddy” Jantaska od tego sezonu jeździ pod patronatem naszego portalu. To jej pierwszy sezon zawodniczy- wcześniej była za młoda, by zdać licencję- i już na koncie ma tytuł wicemistrzyni Polski w Pit Bike!

Z Julką “Taddy” Jantarską
Rozmawia Monika Jastrzębska

Za nami pierwsze w historii Mistrzostwa Polski Pit Bike. Juleczko, jak się czujesz jako wicemistrzyni klasy Pit Girls?
-Jest to dla mnie wielkie zaskoczenie i przede wszystkim wielkie wyróżnienie. Trenuję dopiero półtora roku, a licencję zawodniczą zdałam trzy tygodnie przed Mistrzostwami Polski. Czuję się fantastycznie i mój wynik bardzo mnie mobilizuje do dalszej pracy. Pierwsze historyczne Mistrzostwa Polski zostaną na zawsze w naszych sercach i zdobywając drugie miejsce zapisuję się w historii sportów motocyklowych. Fakt, że mam dopiero osiem lat szokuje, ale kto mierzy wysoko, dokonuje rzeczy niemożliwych!

Warunki atmosferyczne były nieprzewidywalne - deszcz, słońce, mokry asfalt, suchy asfalt... O czym należy pamiętać idąc po mistrzostwo w tak trudnych warunkach?
-Wiedzieliśmy, że pogoda będzie kapryśna, dlatego perfekcyjnie byliśmy do tego przygotowani. Moja trenerka Monika Jaworska przygotowała mnie jak i mój motocykl do jazdy w każdych warunkach dlatego nie byłam zaskoczona, że na mokrym asfalcie "kręcę" bardzo dobre czasy. Największym kłopotem była moja słaba znajomość nitki toru. Awix Racing Arenę odwiedziłam w tym roku dopiero drugi raz i czasu miałam bardzo mało, aby dopracować nitkę, punkty hamowań itd. Podczas całego weekendu zmieniliśmy kilka razy ustawienia motocykla począwszy od opon, rozstawu kół, aż po zębatki, aby idealnie dopasować motocykl do mojego tempa oraz warunków na torze. Żaneta Lipińska i Maciej Merchel podczas rozpoczęcia Mistrzostw Polski powiedzieli, że Mistrz musi wykazać się niesamowitymi umiejętnościami, szybkością adaptacji do warunków panujących na torze, dobrą taktyką na dwa dni ścigania oraz musi potrafić jeździć w każdych warunkach. Mieli rację w stu procentach!

Jakie dasz wskazówki rówieśnikom którzy myślą o przygodzie na Pit Bike a nie wiedzą kiedy i jak się za to zabrać?
-Pit Bike to super sprawa, dla każdego bez wyjątku! Motocykle nie są drogie, torów, czy to asfaltowych, czy typu cross jest naprawdę dużo, więc każdy coś w swojej okolicy znajdzie. Jazda minimotocyklem, nieważne, czy amartorska, czy sportowa daje mnóstwo frajdy i radości. Proponuję znaleźć najbliższą wypożyczalnię i spróbować swoich sił...

Każdy z zawodników ma swój numer. TADDY to 772. Jaka jest jego historia?
-Sytuacja jest dosyć zawiła. Mój pierwotny numer z czasów kiedy miałam 6 lat i jeździłem z tatą dla fan'u to 112. Jednak, gdy przyszło mi stanąć na starcie w zawodach jako prawdziwa zawodniczka, to okazało się, że ten numer jest zajęty. Szybko wraz z rodzicami wymyśliliśmy, że siódemki to takie kopnięte jedynki i tak właśnie powstał #772

Wiem, że bardzo wspierają Cię rodzice. Czy motocykle to rodzinna pasja czy nagle rano mała Ty otworzyłaś oczy i powiedziałaś "będę jeździć na dwóch kółkach"?
-Prawie tak było... Kiedyś tata sprzątał garaż, w którym stał stary minimotocykl mojego brata. Nie wiedziałam co to jest, dlaczego wydaje takie dźwięki i kopci...ale jak usiadłam spróbowałam, to nie chciałam zejść! To było coś czego nie da się opisać, nie potrafiłam wypowiedzieć słowa motocykl, ale wiedziałam, że chce na nim jeździć.

Jak wygląda "zwykły dzień Julki"? Jak wiemy Twoja pasja nie jest typowo dziewczęca. Czy znajdujesz czas na zabawę z koleżankami?
-Czasu wolnego mam mało, tak ja, jak i moi rodzice. Zwykły dzień zaczynam szkołą, popołudniami pracuję nad formą fizyczną lub jeżdżę na moto. I tak codziennie. Trenuję w sumie dwie dyscypliny...SM w Katanka Young Team w Krakowie pod okiem Magdy Stankiewicz i Moniki Jaworskiej oraz enduro, jako forma uzupełniająca. Zwykły tydzień Taddy'ego jest bardzo pracowity. Mieszkamy w Kielcach dwa, trzy razy w tygodniu jeździmy właśnie do Krakowa, gdzie trenuje mój zespół KYT. Dojazdy zajmują dużo czasu, dlatego podczas "drogi " na trening często odrabiam lekcje, jem obiad lub analizujemy z tatą moją jazdę. Nikt nie mówił, że będzie lekko... ale ja kocham to, co robię i nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej. Pierwsze historyczne Mistrzostwa Polski pokazały, że warto pracować, że debiutantka może również zrobić coś wielkiego. Coś, czego nikt się nie spodziewał- zostać pierwszym WICEMISTRZEM POLSKI w klasie Pit Girls!

Plany na przyszłość?
-Muszę być szybsza!  Nic więcej. To właśnie prędkość dostarcza emocji, to właśnie prędkość nakręca moje życie. Może kiedyś dane mi będzie pójść śladami mojej trenerki Moniki Jaworskiej i zostanę najszybszą Polką.

Korzystając z okazji razem z rodzicami chcieliśmy bardzo podziękować wszystkim tym którzy we mnie wierzą, wspieraja moja karierę i przyczynili się do mojego sukcesu na MP Pitbike SM! Z całego serca dziękujemy : Katanka Young Team, Eko Energia Polska, Car Park Parking & more, 24MX, SpeedLadies.pl, Bank Spółdzielczy w Samsonowie, Dont Break.pl  - najlepsze slider'y, Hawky - Odzież rowerowa, Apo3, Moto Szlif Makowski, Pitbike.pl, YCF Polska, Ola KUTZ, SKW Racing Park Skawina, MOTO-WAY

 



Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.