Trenuje nawet zimą, by już za chwilę pokazać swój talent na torach. Mimo niskiego wzrostu Ewelina udowadnia, że chcieć znaczy móc.
Ewelina Szkudlarek opowiada nam o swojej przygodzie z Super Enduro. To bardzo widowiskowa dyscyplina, bo łączy w sobie zarówno prędkość, jak i precyzję. Dlaczego? Poza samą jazdą na torze, zawodnik musi pokonywać dodatkowo przeszkody. To bardzo widowiskowa, ale i wymagająca dyscyplina. – Super Enduro polecam przede wszystkim osobom wysokim, które postawiły już pierwsze kroki z zakresu jazdy w terenie- podkreśla Ewelina Szkudlarek.
Romowa z
Olgą Strzelczyk
Skąd wzięło się u Ciebie zainteresowanie motoryzacją? Do tego jesteś bardzo młoda i już zajmujesz się mechaniką!
- Zaczęłam interesować się motocyklami pięć lat temu. Tata planował kupić mi skuter, żebym miała czym dojeżdżać do szkoły. Nie spodobała mi się jednak jazda automatem i kolega zaproponował naukę jazdy komarkiem. Wtedy obudziło się we mnie ,,to coś". Od samego początku jeżdżenia zaczęło ciągnąć mnie do mechaniki. Interesuje mnie to, dlaczego motocykl jeździ, jak pracują poszczególne podzespoły. Dopiero w wakacje 2014 roku, czyli całkiem niedawno dostałam wreszcie szansę na pracę w warsztacie. Przyjął mnie kolega, również motocyklista i razem zaczęliśmy dłubać w silnikach.
Rozmowa z
Martą Zgórzyńską
z Custom Bike Poland
Podobno marzysz, żeby każda kobieta w tym kraju jeździła na customie?
-To takie dalekoidące marzenie. W kobietach tkwi ogromny potencjał, dlatego my kobietki musimy łamać stereotypy. Chciałbym, żeby każda kobieta, jeśli o tym marzy, jeździła motocyklem, realizowała siebie, swoje pasje. Żeby miała możliwość indywidualizowania swojej maszyny w sposób profesjonalny, kreatywny, a przy tym bezpieczny i przy użyciu najwyższej jakości elementów oraz części. To również dotyczy męskiego grona motomaniaków.
Motocross, enduro. Sport w pełnej emocji odsłonie w kobiecym wydaniu. Dziewczyny jeżdżą, startują w zawodach i mają z tego fun!
Samych CrazyCrossGirls jest pełna dwudziestka, ale włączając do tego dziewczyny, które prezentowane są na blogu, statystyki te wciąż rosną. Rośnie też tolerancja dla kobiet na torach.
Power, pasja i przyjaźń. Tam gdzie pojawiają się Speed Ladies jest moc! Tak było również podczas ostatniego spotkania integracyjnego w Warszawie. To było kobiece święto wypełnione motoryzacyjnymi atrakcjami.
Czy potraficie wyobrazić sobie taki scenariusz? Październikowy weekend. Kilkadziesiąt kobiet, fanek dwóch i czterech kółek. Wszystkie na te kilka chwil zostawiły dzieci, partnerów, codzienne obowiązki. Czy z tego wszystko może wyjść? Super czas pełen niezapomnianych wrażeń! Nowe przyjaźnie, nowe umiejętności, nowe pomysły i zapał do działania. Dobrze, dobrze…emocje jeszcze mną targają. Po kolei.
Projekt i realizacja Agencja Social Media Pollyart