Tradycyjnie tuż przed rozpoczęciem nowego sezonu wszystkie nowości możecie zobaczyć na warszawskiej wystawie.
Poza stanowiskami firm, będzie można również spotkać gwiazdy motosportu.

Z motoryzacją związana jestem od dziecka. Jednak były to czterokołowce; samochody jak również traktory. O motocyklach jedynie marzyłam. Gdy przeprowadziłam się do Torunia, postanowiłam spełnić swoje marzenie i spróbować swoich sił na jednośladzie. Pierwszy raz motocykl prowadziłam na kursie prawa jazdy dwa lata temu. Początkowo chciałam tylko posmakować jak to jest, lecz gdy tylko odpaliłam silnik i poczułam te niesamowite emocje wiedziałam, że będzie to moja nowa pasja! Szybko uporałam się z kursem i już na wiosnę cieszyłam się ze swojego pierwszego motocykla- Kawasaki ER6. Korzystam z każdej okazji aby poczuć tę wolność i adrenalinę jaką daje każda przejażdżka.
"Szczęśliwy człowiek, który posiada pasję...czyli moja namiętność do motocykli"
Kiedyś ktoś zapytał mnie po co mi ta pasja, skoro narażam swoje życie za każdym razem kiedy wyjeżdżam.
Odpowiedziałam... Czyni moje życie ciekawym i niepowtarzalnym, ale również pomaga uciec od codzienności od problemów. Wyzwala emocje i czyni mnie szczęśliwą, pozwala stać się prawdziwym sobą..
Kilka słów o mnie..
Pierwszorzędna gaduła, ja po prostu kocham rozmawiać ;) Nie potrafię usiedzieć w miejscu, roznosi mnie energia, wszędzie jest mnie pełno. Poczucie humoru nieraz uratowało mnie od totalnego blamażu.
Dlaczego motocykl?
Jako dziecko czas wolny spędzałam z tatą i dziadkiem w garażu. WSK, Komarek, Simson, Mz-ta to było to! Kiedy koleżanki umawiały się na randki, ja smarowałam łańcuchy i podawałam klucze.Przez wiele lat byłam "plecakiem", aż przyszedł czas na samodzielną jazdę. Były gorsze i lepsze sezony ale się nie poddałam! Dziś śmiało mogę powiedzieć, że motocykl i wszystko z nim związane to już mój styl życia.
Motocyklowe zacięcie
Ania rezyduje w stolicy. Kocha wszystkie motocykle, ale jej serce najmocniej bije do ociekających chromem cruiserów i chopperów. Motocyklistka od 2009 roku. Od początku wierna Hondzie Shadow 600 zwanej Honoratą. Ale zdecydowanie nie zamyka się na zmianę! Do niedawna preferowała samotną jazdę, teraz docenia uroki motocyklizmu grupowego. Stara się żyć aktywnie. Eksploruje i doświadcza.
Drifterka Karolina Pilarczyk opowiada nam o przygotowaniach do nowego sezonu. Zawodniczka nigdy nie zwalnia tempa, co przygotowuje na przyszły sezon?
Speed Ladies: Pewnie dla większości zawodników zima to czas „ładowania akumulatorów”?
Karolina Pilarczyk: -I tak i nie. Na pewno to czas kiedy nie jesteśmy tak bardzo aktywni jeżeli chodzi o jazdę, ale jest to też bardzo intensywny czas pozyskiwania Sponsorów i odbudowywania lub przebudowywania maszyn.
Trenuje nawet zimą, by już za chwilę pokazać swój talent na torach. Mimo niskiego wzrostu Ewelina udowadnia, że chcieć znaczy móc.
Ewelina Szkudlarek opowiada nam o swojej przygodzie z Super Enduro. To bardzo widowiskowa dyscyplina, bo łączy w sobie zarówno prędkość, jak i precyzję. Dlaczego? Poza samą jazdą na torze, zawodnik musi pokonywać dodatkowo przeszkody. To bardzo widowiskowa, ale i wymagająca dyscyplina. – Super Enduro polecam przede wszystkim osobom wysokim, które postawiły już pierwsze kroki z zakresu jazdy w terenie- podkreśla Ewelina Szkudlarek.
Już jutro w Toruniu zmagania żużlowców na białej tafli. Zimowa odsłona speedwaya co roku ściąga rzeszę fanów.
Spragnieni emocji kibice już zacierają ręce. Jutro na lodowisku Tor-Tor w Toruniu rozegrana zostanie potyczka na motocyklach wyposażonych w kolce. Dla widowni często jeszcze bardziej spektakularna. Bo po długiej przerwie, bo w niecodziennej scenerii i z wyjątkowymi efektami. Ryk motocykli jeżdżących pod dachem, brzmi przecież wyjątkowo. Nic dziwnego trybuny zawsze pełne.
Romowa z
Olgą Strzelczyk
Skąd wzięło się u Ciebie zainteresowanie motoryzacją? Do tego jesteś bardzo młoda i już zajmujesz się mechaniką!
- Zaczęłam interesować się motocyklami pięć lat temu. Tata planował kupić mi skuter, żebym miała czym dojeżdżać do szkoły. Nie spodobała mi się jednak jazda automatem i kolega zaproponował naukę jazdy komarkiem. Wtedy obudziło się we mnie ,,to coś". Od samego początku jeżdżenia zaczęło ciągnąć mnie do mechaniki. Interesuje mnie to, dlaczego motocykl jeździ, jak pracują poszczególne podzespoły. Dopiero w wakacje 2014 roku, czyli całkiem niedawno dostałam wreszcie szansę na pracę w warsztacie. Przyjął mnie kolega, również motocyklista i razem zaczęliśmy dłubać w silnikach.
Jak co roku- fantastyczny klimat. To było spotkanie osób kochających motoryzacyjną adrenalinę. Za nami czwarta edycja toruńskiej MotoOrkiestry.
Mimo, że pogoda dała się we znaki chyba wszystkim, nikt nie zamierzał zmienić planów związanych z dzisiejszym finałem. Pod Atrium Copernicus stawili się zarówo posiadaczek rajdówek, czy samochodów do driftu, ale również motocykliści i kierowcy quadów. Uczestnicy imprezy chętnie licytowali przejazdy z zawodnikami, a panie miały okazję wziąć udział w konkursie w którym musiały wykazać się koordynacją...ruchów i odrobiną odwagi. Dziewczyny malowały usta w alkogoglach, a najlepsza trójka wsiadła na prawy fotel samochodu i wjechała na tor.
Projekt i realizacja Agencja Social Media Pollyart